nowe blogowisko moje
Najnowsze Wpisy
hmmm.. nic nie jest trwale, wszystko przemija.. tak mowi buddyzm..walcz z przywiazaniem, gniewem, innymi przeszkadzajacymi uczuciami.. kolejne zdarzenia, ktore sie pojawiaja staram sie przyjmowac jako praktyke..
ciekawe, co bedzie z Miskiem i ze mna?
ostatni tydzien byl intensywny.. Wawa, wyklad w Olztynie, potem w Lodzi.. no i potem praca, weekend wiec do godzin porannych. W sobote w pracy wkurw niesamowity, bo rozliczalem wszystko, i musialem sie wyklocac o jakies malo wazne pierdy.. Maga mowi, ze teraz wiem, jak trudna jest jej praca, ale to jak mi sie podnioslo cisnienie to moje. Choc koncowka od 7 rano byla ciekawa, umilana chivasem i tequila boom boom
ona gada i gada.. ona, czyli Kaska, z ktora pracuje.. poradzono mi juz kupic stopery ewentualnie ser.. wczoraj udawalem w pracy, ze ucze sie angielskiego, zeby sie troche sciszyla... o losie!!!!!!
coz za shit.. dostalem poczta katalog pewnego wydawnictwa..
Kod Leonarda da Vinci Dana Browna to niezwykle szkodliwa ksiazka, oparta na licznych bledach i klamstwach, zaprzecza bostwou jezusa, podwaza wiarygodnosc ewangelii oraz w bezprecedensowy sposob uderza w kosciol katolicki. Amy W., amerykanska specjalistka z zakresu historii kosciola, ujawnia ukryty cel powiesci Dana Browna, prostuje jego bledy i klamstwa

